Pięć godzin szukania Dżina w śniegu – i wszystko się zmieniło
Nigdy nie wierzyłam, że pies może uratować komuś życie, dopóki sama nie stanęłam na krawędzi. Mój ukochany kundel Dżin wyciągnął mnie z depresji, pomógł naprawić relację z synem i zmusił do zmiany pracy. To jego wilgotny nos i łapczywe sapanie przypomniały mi, że wciąż jestem potrzebna — nawet jeśli świat chciał mi wmówić co innego.