Nazywam się Eszter. Wszystko zaczęło się od Tamki i śladów krwi na klatce schodowej
To historia o tym, jak suczka z zapchlonej, miejskiej piwnicy wdarła się w moje życie, gdy byłam o krok od całkowitego załamania po zdradzie męża. Musiałam wybierać – między urazą a życiem, między własnym żalem a odpowiedzialnością za tę trzęsącą się istotę. Tamka wymusiła na mnie odwagę, której wtedy sama sobie odmówiłam.