„Jak jeden bury kundel nauczył mnie, że lęk przed bliskością nie musi być wyrokiem – prawdziwa historia z Bydgoszczy”
Chciałem tylko wrócić do domu i zapomnieć o świecie, ale to jego szorstka sierść ocierała mi dłoń, gdy wyciągałem go spod samochodu na mrozie. Nie planowałem żadnej przyjaźni, tym bardziej w czasie, gdy po rozwodzie nikt nie chciał ze mną rozmawiać. Teraz wiem, że bez tego mutra nie byłbym dziś tym samym człowiekiem.