„To nie jest hotel!” – Jak rodzina odebrała mi spokój nad jeziorem i dlaczego musiałam nauczyć się mówić „nie”

„To nie jest hotel!” – Jak rodzina odebrała mi spokój nad jeziorem i dlaczego musiałam nauczyć się mówić „nie”

Zawsze marzyłam o spokojnym życiu poza Warszawą, ale gdy z mężem przeprowadziliśmy się nad Jezioro Zegrzyńskie, nie spodziewałam się, że największym problemem okaże się nasza własna rodzina. Ciągłe wizyty, nieproszone rady i rodzinne konflikty sprawiły, że zaczęłam tracić radość z nowego domu. W końcu musiałam znaleźć w sobie siłę, by postawić granice i nauczyć się mówić „nie”.

Jak Dyzio, kundel z podwórka, nauczył mnie żyć na nowo po rozwodzie

Jak Dyzio, kundel z podwórka, nauczył mnie żyć na nowo po rozwodzie

Byłem sam w zimnym mieszkaniu, rozsypany po rozwodzie, gdy niespodziewany kundel wywrócił mój świat do góry nogami. To Dyzio zmusił mnie do trzech decyzji: przeprowadzki, rozmowy z synem i podjęcia terapii. Dzisiaj, chociaż nie wszystko się ułożyło, wiem, że bez psa nie byłoby mnie już tu.