Sprzedana jak ciężar: Cud w Beskidach. Moja walka o prawdę i godność

Sprzedana jak ciężar: Cud w Beskidach. Moja walka o prawdę i godność

Zaczęło się od tego, że w środku nocy biegałam po śniegu za obcym, wychudzonym psem, gdy usłyszałam trzask łamanej gałęzi i kogoś obcego z latarką w ręku. To był moment, kiedy musiałam wybrać – ukryć się i pozwolić psu zniknąć, czy rzucić się mu na ratunek mimo strachu. Nie wiedziałam jeszcze, że ten pies zmusi mnie do decyzji, których nigdy nie zapomnę i poprowadzi mnie do prawdy o samej sobie.