Krwawiącą łapą w śniegu — Jak Baster został moją rodziną
Byłam w środku rozwodu i to właśnie wtedy, wracając do domu, zauważyłam brązowego kundla z krwią na łapie. Mimo własnych problemów nie mogłam przejść obojętnie — zabrałam go pod blok, choć nie było mnie stać nawet na siebie. Ten pies nie tylko zmusił mnie do wyjścia z domu, ale nauczył, że czasem ratunek przychodzi w najdziwniejszej postaci.