Krwawa łapa na klatce schodowej: Jak kundel z Woli uratował mnie przed samotnością po rozwodzie
Trzymając w dłoni smycz, wycierałam krwawą łapę Łatka o moją własną kurtkę, niepewna, czy bardziej boję się policji, czy tego, że znów będę sama. Nigdy nie wierzyłam, że zwykły pies może zburzyć mur, jaki zbudowałam po rozwodzie. Ale to dzięki niemu odważyłam się na decyzje, które zmieniły nie tylko moje życie, ale i moją relację z synem.