Nie planowałam, że ktoś dziś zawyje: Jak mój kundel złamał mi serce, a potem zrewolucjonizował moje życie

Nie planowałam, że ktoś dziś zawyje: Jak mój kundel złamał mi serce, a potem zrewolucjonizował moje życie

Nigdy nie przypuszczałam, że pies znaleziony przy śmietniku w Łodzi zmusi mnie do decyzji, których nie miałam siły podjąć przez lata. Kundel Remek uratował mnie przed samotnością po rozwodzie i sprawił, że odważyłam się wrócić do córki oraz… zgłosić swoje wypalenie zawodowe. To nie była czuła bajka, lecz szorstka lekcja oddychania, odpowiedzialności i wybaczania.

Pies, który wyciągnął mnie z dna po rozwodzie: Historia jednej zimy w bloku na Pradze

Pies, który wyciągnął mnie z dna po rozwodzie: Historia jednej zimy w bloku na Pradze

Nigdy nie zapomnę, jak tej styczniowej nocy pierwszy raz poczułam krew na rękach, trzymając wygłodniałego, zmarzniętego kundla przed klatką bloku. Byłam już po rozwodzie, zamknięta na świat, zniechęcona do ludzi i nie chciałam mieć z nikim do czynienia – nawet z psem, który nieoczekiwanie wciągnął mnie w swoją historię. To on sprawił, że po raz pierwszy od miesięcy wyszłam do ludzi i odkryłam, jak bardzo jeszcze chcę żyć.