Odesłałam syna do domu z chorym wnuczkiem. Okazało się, że to była moja wina.
To miał być zwykły wieczór z moim wnuczkiem, Arturkiem. Nie wiedziałam, że jedno zaniedbanie wywoła lawinę rodzinnych pretensji i wywróci nasze relacje do góry nogami. Czy każda matka czuje się kiedyś winna, patrząc na swoje własne błędy?