Przyjęłam ją jak własną córkę, a potem rozpadł się mój świat: Opowieść o zaufaniu, zdradzie i rodzinie bez granic
Nazywam się Iwona i wierzyłam, że miłość uleczy każdą ranę. Przyjęłam Maję jak własną córkę, ale jej zdrada rozbiła naszą rodzinę. Teraz pytam siebie: czy prawdziwa rodzina to tylko więzy krwi, czy coś więcej?