Przyjęłam ją jak własną córkę – a jednak moje serce pękło na kawałki
Od zawsze marzyłam o dużej rodzinie, ale życie napisało dla mnie inny scenariusz. Gdy przyjęłam do domu Zosię, wierzyłam, że miłość wystarczy, by uleczyć jej rany i stworzyć prawdziwy dom. Jednak pewnego dnia wszystko runęło, a ja musiałam zmierzyć się z pytaniem, czy można być matką dla dziecka, które nie jest z ciebie.