Nie liczy się papier, tylko serce – historia Magdy, która w sądzie musiała udowodnić, kim naprawdę jest
Zaczęło się od upokorzenia w sądzie, gdzie nikt nie wierzył, że potrafię mówić w tylu językach. Opowiedziałam o dzieciństwie w polskim domu dziecka, o walce z systemem i o tym, jak łatwo można zostać osądzonym bez zrozumienia. Dziś wiem, że to nie dyplomy, a czyny budują mosty między ludźmi.