Jak kundel z Gdańska uratował mnie po zdradzie Jana – i co musiałam poświęcić, żeby żyć dalej
Po rozstaniu z Janem moje życie rozpadło się na kawałki. Nigdy nie przypuszczałam, że przypadkowy kundel będzie tym, kto popchnie mnie do decyzji, których sama nie potrafiłabym podjąć. Opowiadam szczerze, jak to właśnie pies pomógł mi nie tylko przetrwać, ale i wybrać siebie, kiedy zostałam sama.