Głodna sąsiadka Ania – Cisza i bieda za ścianą mojego dzieciństwa
Od razu widzę ten dzień: deszcz bębni o szybę, a ja wpatruję się w skromną sylwetkę Ani za płotem. W domu narasta napięcie – mama, wciąż czujna, szykuje bochenek chleba, by podrzucić go sąsiadce, a ja obserwuję dramat, który rozgrywa się tuż obok mnie. Po latach zastanawiam się, czy cisza, w której wtedy żyliśmy, nie była naszą największą winą.