Moja teściowa wszystko zapisała szwagrowi – a ja nie potrafię tego zaakceptować. Prawdziwa historia o rodzinnych ranach, które nie chcą się zagoić.
W jednej chwili świat mi się zawalił – na odczytaniu testamentu teściowej okazało się, że mój mąż nie dostał nic, a wszystko przypadło jego bratu. Od tamtej pory nie potrafię patrzeć na rodzinę męża tak samo, a poczucie niesprawiedliwości nie daje mi spokoju. Czy mam prawo czuć żal, czy to tylko moja pycha?