Gdyby nie ten kundel, pewnie do dziś nie odezwałabym się do własnej matki

Gdyby nie ten kundel, pewnie do dziś nie odezwałabym się do własnej matki

Mój rozwód był brutalny i odarł mnie z resztek złudzeń o rodzinie. Nie wyobrażałam sobie, że zwykły bury pies, którego znalazłam pod blokiem, nie tylko zmusi mnie do podjęcia kilku nieodwracalnych decyzji, ale i uratuje więź z matką. To historia o bólu, rozczarowaniu i nieoczekiwanej nadziei, która zawsze może przyjść z najmniej spodziewanej strony.