Pies, który zawalczył o moje światło — Jak Burek nauczył mnie oddychać na nowo
Zaczęło się od plamy krwi na podłodze i cichego skomlenia spod drzwi sąsiadki. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że Burek, zabiedzony kundel z kulawą łapą, zmusi mnie do wyjścia z łóżka po tygodniach rozpaczy, a potem odmieni moje spojrzenie na siebie i świat. Ta historia to nie bajka, tylko szorstka, warszawska codzienność — i mój powrót do życia dzięki psu, którego nikt nie chciał.