Ostatnia iskra pod blokiem – Jak kundelek z Bródna odebrał mi samotność po rozwodzie
Zawsze bałem się wracać do pustego mieszkania, dopóki nie spotkałem Łapy, zaniedbanego kundelka w osiedlowej windzie. Przez niego musiałem przewartościować własne życie, na nowo zmierzyć się z relacją z synem i zbudować tyle odwagi, by nie poddać się w walce z codzienną pustką. Czułem, jak pod wpływem psa zmieniam się – czasem złością, czasem ze łzami w oczach, ale zawsze prawdziwie.