Zniknął, a potem pojawił się Fafik: Jak pewien kundel zmusił mnie do życia od nowa
Nigdy nie zapomnę, jak pewnego ranka znalazłam Fafika pod klatką, przemarzniętego i z raną na łapie. Sama byłam wtedy wrakiem człowieka, porzucona przez męża, nieufna wobec ludzi. Fafik nie tylko zmusił mnie do działania, ale też przełamał mur obojętności i lęku, który przez lata narastał wokół mojego serca.