Zimowa noc, krew na śniegu i łapczywy oddech: Historia, której nie chciałam, ale której potrzebowałam
Nie planowałam mieć psa, a już na pewno nie chciałam być od nikogo zależna po rozwodzie. Jednak tej mroźnej nocy, gdy zobaczyłam kundla z rozciętą łapą pod moim blokiem, byłam zmuszona działać. To on wyciągnął mnie z letargu, wciągając w świat, który znowu miał dla mnie znaczenie.