Co powinnam teraz zrobić? Ojciec przyszłej synowej przywitał nas już pijany: Dlaczego mój syn wybrał najgorszą możliwą opcję
– Mamo, proszę cię, tylko nie rób sceny. Obiecuję, że będą mili – powtarzał Bartek, gdy jechaliśmy jego starym autem przez miasto do domu rodziny Alicji, jego narzeczonej. Chciałam mu uwierzyć. Naprawdę chciałam. Od tygodni nie spałam po nocach, bijąc się z myślami, że syn – mój ukochany, zdolny Bartek – związał się z dziewczyną, o której nie wiem nic poza tym, że jej rodzina nawet nie zadzwoniła do nas z zaproszeniem, tylko po prostu wyznaczyła datę spotkania. I jeszcze te dziwne spojrzenia Bartka, nie pasujące do jego zwykłej pewności siebie…